Margaret w ogniu krytyki po finale "The Voice of Poland". Znienacka odpowiedziała: "Nie przespałam KILKU NOCY"
Margaret zmierza się z falą krytyki po zakończeniu „The Voice of Poland”. W najnowszym wywiadzie ujawniła, że jej decyzje nie były łatwe i często kosztowały ją spokojny sen. "Ja też nie przespałam kilku nocy. Pozdrawiam moją panią psycholog" - wyznała.
W ostatnim sezonie „The Voice of Poland” zwycięzcą okazał się Jan Piwowarczyk, uczestnik drużyny Margaret. Podjęte przez Margaret decyzje w trakcie programu spotkały się jednak z krytyką niektórych widzów. Jury musiało wybierać pomiędzy kilkoma utalentowanymi uczestnikami, co wymagało radykalnych kroków ze strony gwiazdy.
Kuba Badach o programie "The Voice of Poland" i artystach korzystających z playbacku
"The Voice of Poland". Margaret odpowiada na krytykę
W rozmowie z Plejadą piosenkarka zabrała głos po finale. Wyraziła ogromne zadowolenie z uwagi na wygraną Piwowarczyka.
Jestem bardzo szczęśliwa. Przede wszystkim dostaję bardzo dużo miłych, ciepłych słów. Bardzo za nie dziękuję, ale ja oddaję je dalej. Jaśkowi, bo to jest jego skill wokalny - mówi Margaret.
W tej samej rozmowie odniosła się także do krytycznych słów internautów na jej temat. Szczerze wyznała, że podejmowane decyzje potrafiły spędzić jej sen z powiek:
Te decyzje nie były dla mnie łatwe. Nie było też tak, że byłam jakaś wielce pewna swoich decyczji. Natomiast ten program stawia nas w takiej, a nie innej sytuacji, że musimy dokonać tego wyboru, więc zawsze starałam się patrzeć na to szerzej. (...) To były decyzje nie do podjęcia. Oczywiście, te niezgody biorę na klatę. Oni odpadali świetnymi wykonaniami i wiem, że to budziło emocje. Ja też nie przespałam kilku nocy. Pozdrawiam moją panią psycholog, która mnie ratowała przez ten miesiąc, ale mam nadzieję, że po prostu dałam im taką szansę, miejsce i czas, żeby oni mogli zabłysnąć.
"The Voice of Poland". Margaret będzie kontynuować
Artystka zaznaczyła, że zamierza kontynuować współpracę z członkami swojej drużyny poza programem. Przyznała, że proces adaptacji do branży muzycznej bywa skomplikowany, więc jest gotowa oferować swoje wsparcie.
Będę starała się otaczać opieką Jaśka. Wiem, że te rzeczy, które są przed nim, kontrakty, wydawanie singli... Dużo tam jest zawiłości - wyjaśnia.