Mateusz Hładki gorzko o zarobkach w telewizji. Padły słowa o "szklanym suficie"
Widzowie TVN kojarzą doskonale twarz Mateusza Hładkiego. Okazuje się, że jeden z topowych prezenterów tej stacji doświadczył kiedyś mobbingu. Dziennikarz opowiedział też o stawkach, które obowiązują w mediach. "Trzeba iść do innej firmy, zmienić barwy" wyznał Hładki.
Mateusz Hładki rozpoczął swoją karierę w mediach jako prezenter w Telewizji Polskiej, gdzie prowadził programy informacyjne, w tym boczne wydania "Wiadomości" TVP1 oraz serwisy TVP Warszawa. Był również wydawcą popularnego programu "Świat się kręci". Jego działalność w TVP pozwoliła mu zdobyć doświadczenie, które później zaowocowało dalszym rozwojem kariery. Od 10 lat Mateusz Hładki związany jest z TVN. W tym czasie stał się jedną z rozpoznawalnych twarzy stacji, głównie dzięki pracy w programie "Dzień Dobry TVN". Jego specjalnością stały się wywiady z gwiazdami oraz relacje ze świata celebrytów. Mateusz Hładki jest obecnie gospodarzem popularnego talk-show "Mówię Wam", emitowanego na antenie TVN7.
Dlaczego nie pojawił się w 20-leciu DDTVN? Robert Stockinger zabiera głos
Mateusz Hładki doświadczył mobbingu
Okazuje się, że nawet najbardziej znani dziennikarze doświadczyli w swoim życiu mobbingu. Mówiła już o tym Anna Wendzikowska, ale nie ją jedną spotkały w pracy niestosowne zachowania przełożonych. Mateusz Hładki opowiedział o tym, że on także padł ofiarą mobbingu.
Doświadczyłem bardzo niefajnych zachowań. Ja bym powiedział, że to był taki "mobbing w białych rękawiczkach - zaczął. - W zasadzie tak naprawdę co robi ten twój przełożony? Egzekwuje od ciebie pracę, obowiązki, ocenia je, wyraża krytykę, czyli wszystko tak, jak być powinno. Natomiast forma i treść pozostawiają wiele do życzenia - opowiedział, goszcząc w programie Galaktyka Plotek.
Mateusz Hładki o zarobkach w mediach
Mówi się, że najprostsza droga do uzyskania podwyżki, to zmiana pracodawcy. Mateusz Hładki odniósł się do tego powiedzenia. Prezenter nie zgodził się z nim.
Moim zdaniem nie. Mówię to na własnym przykładzie. Pracowałem w Telewizji Polskiej i w TVN. I droga zawsze była ku górze i te zarobki rosły wraz z doświadczeniem, więc w moim przypadku wzrost wynagrodzenia nie wiązał się wraz ze zmianą pracodawcy - stwierdził.
Hładki wyznał jednak, że czasem zmiana pracy jest jedynym wyjściem, by przebić szklany sufit, jaki mamy w danym miejscu pracy.
Aczkolwiek jest chyba tak niekiedy, żeby awansować, żeby przebić jakiś szklany sufit, który nagle wyrasta nad nami, to trzeba iść do innej firmy, zmienić barwy - powiedział.