Nie żyje James Burrows. Twórca kultowego serialu "Przyjaciele" pożegnany przez aktorów

Śmierć Jamesa Burrowsa, współtwórcy i reżysera kultowego serialu "Przyjaciele", poruszyła nie tylko widzów na całym świecie, lecz także aktorów, z którymi przez lata tworzył telewizyjną historię. Gwiazdy produkcji pożegnały go w mediach społecznościowych, podkreślając jego ogromny wpływ na ich życie zawodowe i prywatne.



James Burrows nie żyje James Burrows nie żyje
Źródło zdjęć: © getty images
Katarzyna Kozidrak

James Burrows zmarł w wieku 85 lat, pozostawiając po sobie imponujące dziedzictwo w świecie amerykańskiej telewizji. Był jednym z najważniejszych reżyserów sitcomów, a jego praca przy "Przyjaciołach" i "Zdrówku" na stałe zmieniła sposób tworzenia komedii sytuacyjnych. Informacja o jego śmierci wywołała falę wspomnień i wzruszających pożegnań ze strony współpracowników.

Robert Motyka w pięknych słowach wspomina Joannę Kołaczkowską. "Joasiu, nie wiem, jak to będzie bez ciebie"

Aktorzy "Przyjaciół" wspominają mentora i przyjaciela

Matt LeBlanc i David Schwimmer należeli do tych, którzy szczególnie mocno przeżyli odejście Burrowsa. Odtwórca roli Joeya podkreślił jego wyjątkowy wpływ na cały zespół, nazywając go ikoną i człowiekiem, który potrafił wydobywać z aktorów to, co najlepsze. Schwimmer z kolei wspominał go jako osobę, która tworzyła na planie atmosferę bezpieczeństwa i rodzinnego ciepła, jednocześnie inspirując i wymagając najwyższych standardów pracy.

Jimmy, słowa nie są w stanie opisać, jaki wpływ wywarłeś na nas i wszystkich, którzy mieli szczęście cię poznać. Jesteś prawdziwą ikoną na wielu płaszczyznach. Wszystkiego najlepszego w twoim kolejnym projekcie. Będzie nam Cię brakowało. Niech Bóg cię błogosławi - przekazał.

"Stał się dla mnie jak ojciec" – wyjątkowa relacja na planie

Najbardziej poruszające słowa padły jednak z ust Davida Schwimmera, który określił Burrowsa jako figurę ojcowską w swoim życiu. Podkreślił, że reżyser był nie tylko mentorem, ale też człowiekiem pełnym ciepła, cierpliwości i życzliwości, który wspierał aktorów zarówno na ekranie, jak i poza nim.

Stał się dla mnie i jestem pewien, że dla innych również, kimś w rodzaju ojca. Ojcowski w najlepszym tego słowa znaczeniu: kochający, mądry, dodający otuchy, wymagający, pouczający, cierpliwy, inspirujący, zabawny — a w najlepsze dni, jak sądzę, nawet dumny - napisał aktor.

Wspomnienia obsady pokazują, że jego odejście zamknęło ważny rozdział w historii jednego z najpopularniejszych seriali w dziejach telewizji.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ