Rodzinny odcinek "Tańca z gwiazdami" wywołał burzę w sieci. Internauci są podzieleni jak nigdy
Rodzinny odcinek "Tańca z gwiazdami", w którym nikt nie odpadł, wywołał w sieci mieszane reakcje. Widzowie nie byli zachwyceni przebiegiem programu, wytykając nudę i przewidywalność. Mocno oberwało się także surowemu jury, zwłaszcza Iwonie Pavlović, które – zdaniem internautów – mogło być znacznie łaskawsze w ocenach.
Czwarty odcinek "Tańca z gwiazdami" miał nieco inną formułę niż standardowe epizody. Uczestnicy tańczyli z bliskimi, a na parkiecie pojawili się m.in. rodzice, rodzeństwo, partnerzy i dzieci gwiazd. Zgodnie z zasadami tego odcinka nikt nie odpadł, a punkty zostały przeniesione na kolejny tydzień. Jakie były reakcje widzów po programie? W sieci pojawiło się sporo zastrzeżeń.
ZOBACZ TAKŻE: Paulina Gałązka WZRUSZYŁA występem z mamą w TzG" (wideo)
Sebastian Fabijański prosił syna o wybaczenie przed startem programu. Czy weźmie go na widownię?
Rodzinny odcinek "Tańca z gwiazdami" rozczarował widzów
Część widzów uznała rodzinny odcinek za mało angażujący i przewidywalny, zwłaszcza że nikt nie odpadał. W komentarzach dominowało poczucie, że emocji było wyraźnie mniej.
"Nudny odcinek, nie wiem, kto to wymyślił", "Odcinek rodzinny był wyjątkowo nudny, nieciekawy, bez emocji, od razu było wiadomo, co będzie za moment", "Mogliby zerwać z tradycją i w tym odcinku mógłby jednak ktoś odpaść...", "Ostatni raz byłem tak zaskoczony, gdy po środzie przyszedł czwartek" – pisali internauci.
ZOBACZ TAKŻE: Wzruszające momenty w "TzG". Kamil Nożyński zatańczył z synem do piosenki swojego ojca
Mimo że tym razem nikt nie pożegnał się z programem, widzowie nie mieli problemu z wytypowaniem swoich "faworytów" do odejścia.
"Kędzierski pierwszy za tydzień powinien wylecieć", "To co, za tydzień wylatuje Natsu i Kędzierski?", "Powinny co najmniej trzy pary odpaść", "Powinien odpaść Kędzierski, Natsu albo Jasper".
Popularność ważniejsza niż taniec w "TzG"?
W komentarzach przewijał się temat niesprawiedliwego głosowania, które – zdaniem widzów – coraz bardziej premiuje rozpoznawalność zamiast realnych umiejętności.
"Rozumiem, że widzowie głosują na swoich faworytów, ale program zaczyna tracić sens, jeśli oceniamy uczestników głównie przez pryzmat ich popularności, a nie umiejętności tanecznych. Nie mam nic przeciwko influencerom w programie, ale niepokojące jest to, że osoba z mniejszymi umiejętnościami może wygrać, a ktoś znacznie lepszy odpaść" – pisała jedna z internautek.
Jury "Tańca z gwiazdami" pod ostrzałem
Najwięcej frustracji wywołali jednak jurorzy. Widzowie zarzucali im niespójne oceny, brak argumentów i zaniżanie punktów w ważnym dla uczestników i ich rodzin odcinku. Najwięcej emocji wzbudziła piątka Iwony Pavlović dla Piotra Kędzierskiego.
"Chcemy nowego, sympatycznego jury. Pani Iwono, to jest program rozrywkowy", "Jury to już by akurat mogło odpaść", "Całe jury do wymiany!", "Po co takie słabe noty w tak ważnym rodzinnym odcinku", "Czy jurorzy mogliby w końcu uzasadniać swoje punktacje? Nic nie powiem o tańcu i bach — 5", "Serio Iwonka musiałaś dać 5? I to jeszcze w odcinku rodzinnym", "Ocenianie przez jurorów jest bardzo niesprawiedliwe, zwłaszcza patrząc na poprzednią edycję, w której Tomasz Karolak otrzymywał znacznie wyższe noty za taniec na takim samym lub niższym poziomie", "Kilka tańców było bardzo niesprawiedliwie ocenionych, zaniżając punkty".
ZOBACZ TAKŻE: Izabella Miko zaprosiła tatę na parkiet "Tańca z gwiazdami" i zgarnęła 40 PUNKTÓW. "Nie mogłam oderwać wzroku"