Afera o "Świętą wojnę". Serialowa "Andzia": "Na Śląsku mieliśmy wrogie reakcje"
Joanna Bartel odniosła się do kontrowersji wokół serialu "Święta wojna", w którym przez dziewięć lat grała rolę "Andzi". Aktorka cieszy się, że TVP3 Katowice znów pokazuje stare odcinki popularnej komedii. – Każdy ma wybór, czy chce to oglądać, czy nie – zaznaczyła.
Katowicki oddział TVP od 2 lutego 2026 roku będzie emitować stare odcinki serialu "Święta wojna", co wzbudza skrajne emocje w sieci. Jedni cieszą się, że znów mogą obejrzeć przygody warszawiaka Zbyszka (Zbigniew Buczkowski) oraz mieszkańców Katowic: "Bercika" (Krzysztof Hanke) i "Andzi" (Joanna Bartel). Drudzy twierdzą, że serial emitowany w latach 2000-2009 w TVP pogłębiał krzywdzące stereotypy o Ślązakach. O sprawie wypowiedziała się Joanna Bartel w najnowszym wywiadzie.
Życie na Śląsku oczami Krzysztofa Hanke (WIDEO)
Joanna Bartel o aferze wokół "Świętej wojny". "Każdy ma wybór"
Serialowa "Andzia" w rozmowie z redakcją "Dziennika Zachodniego" podkreśliła, że spotykała się z zarówno z pozytywnymi, jak i negatywnymi opiniami o "Świętej wojnie". Powiedziała:
Zdarzało się, że na Śląsku mieliśmy wrogie reakcje. Natomiast w takich województwach jak zachodnio-pomorskie, kujawsko-pomorskie czy wielkopolskie, widzowie uwielbiali ten serial. (...) Na Śląsku w kulturze dzieje się dużo rzeczy. Każdy ma prawo tworzyć po swojemu. I każdy ma wybór, czy chce to oglądać, czy nie
Joanna Bartel w cytowanym wywiadzie przyznała, że w sumie cieszy się z emisji powtórek "Świętej wojny" w TVP3 Katowice. Zażartowała:
Hmm...może coś z tantiem będzie. Na waciki (śmiech).
"Bardzo mnie cieszy to, że nowe pokolenie będzie miało okazję poznać »Świętą wojnę«. I że dzięki niej, będą mnie kojarzyć. Dziś zazwyczaj rozpoznają mnie już tylko starsze osoby. Chociaż moi młodzi sąsiedzi z wyspy Wolin, oglądali ten serial w internecie. Cytowali mi całe kwestie. Byłam zaskoczona, bo nakręciliśmy ponad 300 odcinków i wielu rzeczy już nie pamiętam. Kiedy serial wróci na antenę TVP Katowice, to mam nadzieję, że zobaczą go też młodzi ludzie ze Śląska. I jak powiedzą mi »dzień dobry« na ulicy, uśmiechną się, będzie to bardzo miłe. Anonimowość ma swoje zalety, ale człowiek jest próżny i przyzwyczajony do popularności" – dodała aktorka.
Joanna Bartel odniosła się także do kwestii ewentualnego powrotu na plan "Świętej wojny". Wspomniała, że kiedyś faktycznie planowano nakręcić nowe odcinki serialu, ale projekt upadł. "Dzisiaj nie miałabym siły, aby wziąć w nich udział, nie to zdrowie. Teraz też źle się czuje, a jak człowiek jest jest chory, to ma zły humor" – dodała.