TYLKO U NAS. Doda szczerze o serialu o niej samej. MA ŻAL do twórców: "Moi byli faceci nie są dla mnie tak istotni"
Kilka dni temu odbyła się premiera serialu dokumentalnego o Dodzie. Na wydarzeniu nie zabrakło gwiazd i oczywiście samej zainteresowanej. Artystka w rozmowie z naszą redakcją zdradziła swoje pierwsze odczucia na temat produkcji. Wyznała, że nie wszystko jej się podobało. Wspomniała również o tym, czy... mogłaby być w związku z kobietą. - Byłam nieukształtowaną osobą emocjonalnie i psychicznie - wyznała o swojej przeszłości.
Serial dokumentalny o Dodzie od miesięcy budzi spore zainteresowanie. Fani artystki będą mogli obejrzeć trzyodcinkową produkcję od piątku, 20 lutego. Podczas premiery gwiazda udzieliła wywiadu naszej dziennikarce, Karolinie Motylewskiej. Standardowo nie gryzła się ona w język, zdradzając, że... nie jest w pełni zadowolona z montażu. Konkretnie chodzi o skupienie się twórców na jej życiu prywatnym, a nie zawodowym.
Doda krytykuje twórców serialu o niej
Podczas oficjalnej premiery serialu "Doda", artystka zdradziła, co sądzi o montażu trzyodcinkowej produkcji o jej życiu. Według artystki twórcy zbyt mocno skupili się na jej życiu prywatnym. Doda podkreśliła, że chciała, aby znalazło się tam więcej treści o jej karierze, a nie o partnerach. Dlatego też nie jest do końca zadowolona.
Za dużo zostało wyciętych rzeczy, na których mi zależało i które mają znaczenie dla mnie. Z całym szacunkiem, ale moi byli faceci nie są dla mnie istotni w kontekście mojej kariery, estradowego show i tego, na co ciężko pracuje od dziecka. Są ważni ze względu na moje miłosne wybory, pomyłki lub nie, ale żałuje że ta "obyczajówka" i prywata jest tak ważna dla ludzi i produkcji. Zabrała mi myślę co najmniej 20 minut bardzo ważnych rzeczy, o których chciała opowiedzieć - show-biznesowych, estradowych i kwestiach, o których nikt nie wiedział - powiedziała Doda.
Doda szczerze o ewentualnym związku z kobietą
Doda nie ukrywa, że w czasach nastoletnich była w związku z dziewczyną. W rozmowie z Karoliną Motylewską artystka wyznała, że dziś nie byłaby w stanie stworzyć pary z kobietą. Wspomniała, że w tamtym okresie sporo eksperymentowała, ale dzisiaj już wie, że tylko mężczyzna może dać jej prawdziwe szczęście w relacji.
Zatrzymaliśmy się trzy lata temu na tym, że mi nie wychodziło i od czasu, od kiedy nie wypowiadam się o życiu prywatnym, to nikt o tym nie wie. Ale absolutnie nie wróciłabym do moich perypetii związkowych, z czasu kiedy miałam 13 lat. Byłam nieukształtowaną osobą emocjonalnie i psychicznie. Próbowałam różnych rzeczy - zaznaczyła artystka.