Gabriela Kownacka zmarła 15 lat temu. Teraz wyszło na jaw, jak zachowywała się na planie "Rodziny zastępczej"
Gabriela Kownacka została zapamiętana z roli w "Rodzinie zastępczej", a jej śmierć doprowadziła do zakończenia produkcji serialu. Tomasz Dedek, czyli ekranowy "Jędrula", po latach uchylił nieco zza kulis produkcji, a przy okazji ujawnił, jak aktorka dogadywała się z resztą ekipy.
Gabriela Kownacka zmarła 30 listopada 2010 roku po wielu miesiącach leczenia raka piersi. W okresie poznania diagnozy grała w serialu "Rodzina zastępcza", dzięki któremu zaskarbiła sobie olbrzymią sympatię widzów. Jeden z jej ekranowych kolegów, czyli Tomasz Dedek, w 15. rocznicę śmierci aktorki udzielił wywiadu, w którym ujawnił, co działo się na planie, kiedy aktorka zachorowała.
Monika Mrozowska o pracy na planie "Rodziny zastępczej". Jak wspomina Gabrielę Kownacką? [TYLKO U NAS]
Gabriela Kownacka oczami Tomasza Dedka
Serialowy "Jędrula" w wywiadzie dla Plejady opisał Gabrielę Kownacką jako "cudowną, piękną i mądrą kobietę", która "była wspaniała i wyrozumiała, bez pretensji do świata". Następnie opisał, jak wyglądała współpraca aktorki z jej ekranowym mężem, czyli Piotrem Fronczewskim. Ujawnił:
Dogadywali się fantastycznie, jak stare, dobre i zdrowe małżeństwo. Absolutni zawodowcy. Mieli między sobą cudowne relacje, żartowali. (...) Piotr jeździł pewnym samochodem, a ona też jeździła samochodem, tyle że marka jej samochodu była, powiedzmy, ekskluzywna. Więc tak miło się przekomarzali i zawsze padało to zabawne pytanie: "Piotruś, a ty jakim samochodem przyjechałeś? Bo ja dziś takim". A Piotr mówił: "Gapaaa". Nie wiem, czemu, ale mówił na nią "gapa".
PRZECZYTAJ TAKŻE: Maryla Rodowicz grała z Gabrielą Kownacką w "Rodzinie zastępczej". Po latach ujawniła, jaka była poza kamerami
Tomasz Dedek w cytowanym wywiadzie opisał też zabawną sytuację z planu "Rodziny zastępczej" z udziałem Gabrieli Kownackiej i Piotra Fronczewskiego. Opowiedział:
Kiedyś, podczas prób przed scenami do "Rodziny zastępczej", czytaliśmy scenariusz poszczególnych scen. Gabrysia trzymała egzemplarz bardzo blisko oczu, w okularach i tak nie mogła rozczytać tekstu. Piotrek w końcu się zdenerwował, zdjął jej okulary i wyszedł na chwilę. Wrócił i jej oddał, a Gabrysia: "Boże, to one takie brudne były…". Tak to się cudownie między nimi działo.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Tomasz Dedek zmagał się z nowotworem. Po latach wypomina sobie PODŁE zachowanie: "Cwaniactwo we mnie było"
Tomasz Dedek o chorobie Gabrieli Kownackiej
Aktor z "Rodziny zastępczej" wrócił wspomnieniami do okresu choroby Gabrieli Kownackiej, która na okres leczenia raka piersi przerwała granie w serialu. I choć z czasem wróciła przed kamerę, to w połowie 2008 roku zniknęła z ekranu przez nawrót choroby. Tomasz Dedek wskazał, że twórcy wtedy podjęli decyzję o zakończeniu prac nad "Rodziną..." . Powiedział:
Kiedy zachorowała, to nie dało się już tego dalej ciągnąć. Nieobecność matki w serialu była nie do przeskoczenia. Choroba Gabrysi to był dla nas bardzo duży szok i zły czas dla nas wszystkich. Martwiliśmy się o nią strasznie, byliśmy z nią, ale choroba niestety jest bezlitosna i odeszła od nas wspaniała osoba.
"W pewnym momencie wydawało się, że będzie lepiej. Gabrysia wróciła na plan pełna werwy i wspaniałych planów na przyszłość. Stało się jednak to, co najgorsze. Nie było już szans na kontynuację, choć początkowo szło to pewną siłą rozpędu, inercji. Andrzej Grembowicz w pewnym momencie przestał pisać scenariusz do »Rodziny zastępczej«, choć wcześniej twierdził, że nigdy tego nie zrobi. Ale po prostu już chyba nie dał rady. Potem pisał już »Ranczo«" – podsumował serialowy "Jędrula".