Widzowie dogłębnie zniesmaczeni żartami Damiana z "Love is Blind". "Marta, WIEJ, DZIEWCZYNO"

Poznaliśmy już uczestników "Love is Blind: Polska" na tyle dobrze, że widzowie zaczęli wyłapywać każdy szczegół ich zachowań. Jedna osoba wywołała szczególnie mocne emocje — Damian, którego relacja z Martą rozwija się dynamicznie, ale nie bez zgrzytów. Wszystko przez jego żarty, które dla wielu są tak żenujące, że aż trudno im się to ogląda. "Momentami nie na miejscu" — piszą internauci.

Damian z "Love is Blind"Damian z "Love is Blind"
Źródło zdjęć: © Netflix
Aneta Kowal

Jesteśmy już w decydującej fazie "Love is Blind: Polska" — za chwilę okaże się, które pary powiedzą sobie "tak", a które zakończą eksperyment przed ołtarzem. Jedną z osób, które znalazły swoją wybrankę, jest Damian. Jego relacja z Martą wyraźnie się rozwija, chemia jest, emocje są, ale… jest też jedno "ale". Żarty mężczyzny, które od początku budzą ogromne emocje wśród widzów.

"Love is Blind" robi furorę. Na czym polega?

Damian z "Love is Blind: Polska" żartuje ze wszystkiego

Damian ma 35 lat i pracuje jako analityk biznesowy, ale po godzinach rozwija się w stand‑upie — i to właśnie jego sceniczna energia mocno przebija się w programie. W kapsułach szybko dał się poznać jako osoba intensywna, szybka w słowach i skłonna do żartów, które nie zawsze trafiały do rozmówczyń. Widzowie zwrócili też uwagę na jego otwartość: opowiadał o trudnych doświadczeniach, w tym o samobójczej śmierci brata, co zbliżyło go do Marty. To właśnie z nią stworzył jedną z najbardziej komentowanych relacji sezonu.

W programie Damian często podkreśla, że żart to jego sposób na życie i forma "testu", który pozwala mu sprawdzić reakcję drugiej osoby. Sam mówi o sobie, że "często wychodzi z niego 6‑latek, może nawet 5‑latek", co widać w jego zachowaniu. W rozmowach potrafi przejść od poważnych tematów do absurdalnych tekstów w kilka sekund. Żartuje z dosłownie wszystkiego: z relacji, z ciała, z seksu, z samego siebie. Dla jednych to urok, dla innych — sygnał ostrzegawczy.

Damian z "Love is Blind: Polska" irytuje widzów swoimi żarcikami

Widzowie nie pozostawili tego bez komentarza. W sieci pojawiła się fala krytyki:

"Coś czuję, że Marta się wycofa i oby, bo może chłop nie taki zły, ale do takiego poczucia humoru trzeba też odpowiedniej osoby. Ja czułam wiele razy zażenowanie i po niej też to było widać", "Wulgarny jakiś", "Damian, twoje żarty są żenujące", "Marta, wiej dziewczyno…", "Poczucie humoru Damiana momentami nie na miejscu i bardzo specyficzne", "Te jego żarty są w ogóle nieśmieszne, bo są prymitywne. Brak taktu, ogłady i inteligentnego dowcipu".

Ale — jak to w internecie — jest też druga strona barykady. Część widzów uważa, że jego humor nie przekreśla relacji.

"Mimo że Damian bywa infantylny i ma dość specyficzne poczucie humoru, widać, że naprawdę zależy mu na Marcie i jej dobrym samopoczuciu", "Ja uważam, że specyficzne poczucie humoru to sprawa drugorzędna. Sądzę, że to bardzo fajny facet, któremu zależy na niej, liczy się z jej uczuciami, jest wsparciem i rozumieją się", "Ja lubię takie poczucie humoru, jakie ma Damian", "Jeśli poczucie humoru Damiana nie przyćmi Marty, to dojdzie do ślubu. Damian ma dwie twarze i z tym trzeba się nauczyć żyć, łatwe to nie będzie, ale pod tą fasadą widać naprawdę fajnego człowieka z wielkim sercem".

Marta i Damian z "Love is Blind"
Marta i Damian z "Love is Blind" © Netflix
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!