James Van Der Beek nie żyje. Przyznawał, że zignorował kluczowy objaw nowotworu
James Van Der Beek nie żyje. W środę 11 lutego 2026 roku w mediach pojawiła się smutna informacja o śmierci 48-letniego aktora. Gwiazdor "Jeziora marzeń" chorował na nowotwór jelita grubego. W jednym z wywiadów otwarcie przyznawał, że zbagatelizował jeden z kluczowych objawów choroby. Przestrzegał swoich fanów.
James Van Der Beek zmarł w wieku 48 lat. Informacja o śmierci aktora znanego z kultowego serialu "Jezioro marzeń" została przekazana przez jego żonę za pośrednictwem Instagrama. Ostatnie lata życia gwiazdora naznaczone były piętnem choroby. W 2023 roku Van Der Beek usłyszał diagnozę nowotworu jelita grubego. Sam otwarcie przyznawał, że ignorował jeden z objawów.
Monika Jarosińska o operacji kręgosłupa, Królowej Przetrwania i nowych zębach. Nie zgadniecie, którego lekarza wybrała!
James Van Der Beek chorował na nowotwór. Zignorował istotne objawy
James Van Der Beek po tym, jak dowiedział się o nowotworze, postanowił zwiększyć świadomość społeczną na temat choroby. W rozmowie z "Daily Mail" przyznał otwarcie, że sam zignorował jeden z objawów, jakim były zmiany w wypróżnieniach. Tłumaczył sobie, że winne jest spożycie kawy. - Zignorowałem kluczowy objaw... Nie popełnij tego samego błędu - apelował. Kiedy James zdecydował się na kolonoskopię, dowiedział się, że rak znajduje się już w trzeciej fazie i nastąpiły przerzuty do węzłów chłonnych. W zbiórce na leczenie Van Der Beeka brały udział między innymi gwiazdy "Jeziora marzeń".
ZOBACZ TAKŻE: Nastolatek z "Jeziora marzeń". James Van Der Beeck podbił rolą Dawsona wiele serc. Przypominamy jego zdjęcia
James Van Der Beek chorował na nowotwór. Był zaskoczony diagnozą
W wywiadzie aktor nie ukrywał, że diagnoza była dla niego szokiem. Zwłaszcza że przez całe życie starał się dbać o zdrowie i kondycję fizyczną, między innymi stosując dietę organiczną. - Robiłem wszystko: chodziłem na saunę, zażywałem kąpieli w zimnej wodzie, podnosiłem ciężary. Tańczyłam, a także trenowałam piłkę nożną. Dużo się nauczyłem. Jeśli mogę uratować kogoś przed przejściem przez to, co ja, to jest to dla mnie magiczne - opowiadał.