"Kevin sam w domu" to świąteczny hit kinowy, który uczynił gwiazdę z Macaulaya Culkina. Film cieszy się wyjątkowym kultem w Polsce i choć od jego premiery minęło już 36 lat, to widzowie Polsatu za każdym razem tłumnie gromadzą się w Boże Narodzenie przed telewizorami, by przypomnieć sobie losy tytułowego Kevina, który przez nieuwagę rodziców zostaje sam w domu na święta. Fani produkcji w tym roku nie muszą czekać do grudnia, by obejrzeć w telewizji swój ulubiony film.
WIDEOKojarzysz tę posiadłość? "Kevin sam w domu" 36 lat później
"Kevin sam w domu" już we wrześniu w Polsacie
Wrześniowa emisja "Kevina samego w domu" nie zachwyciła internautów, choć niektórzy śmieszkowali z tak wczesnego pokazania filmu w telewizji. "Nie za wcześnie?", "Dajcie ludziom żyć!", "Nie macie już czego puszczać?", "Za wcześnie, na święta lepiej", "Nie było pomysłu na wieczorną ramówkę?", "Zdecydowanie za wcześnie… Tradycja właśnie zanika", "Psujecie klimat i atmosferę Świąt" – narzekają widzowie Polsatu na Instagramie i Facebooku.
O czym opowiada film "Kevin sam w domu"?
"8-letni Kevin McCalister (Macaulay Culkin) staje się panem na włościach, gdy jego rodzina w ferworze pakowania zapomniała go zabrać na świąteczne ferie. To, co z pozoru wydawało się być spełnieniem marzeń: nie ma rodziców, nie ma strofowania, jest pełna swoboda i żadnych awantur, stało się prawdziwym utrapieniem. Kevin musi ochronić dom przed włamywaczami (Joe Pesci i Daniel Stern), używając całej swej dziecięcej wiedzy z zakresu robienia psikusów i montowania pułapek" – podał dystrybutor filmu "Kevin sam w domu".