Marzena Rogalska o powrocie Agnieszki Woźniak-Starak do TVP. "To było spektakularne"
Agnieszka Woźniak-Starak, która przez lata byłą gwiazdą TVN, wróciła do Telewizji Polskiej jako prowadząca "Pytania na śniadanie". Jej ponowne pojawienie się w publicznej stacji po ponad 10 latach skomentowali dla nas Marzena Rogalska i Łukasz Nowicki.
Decyzja o rozstaniu Agnieszki Woźniak-Starak z TVN wzbudziła wiele emocji. Tym bardziej że prezenterka po 13 latach powróciła do Telewizji Polskiej. Jako gospodyni "Pytania na śniadanie" pojawiła się 24 grudnia 2025 roku i nie ukrywała, że czuła się, jakby wróciła do domu. - Witamy w tym wyjątkowym programie wigilijnym. W rodzinnym gronie będziemy go spędzać. Skoro wróciłam do domu, to będzie rodzinnie - powitała widzów.
Marzena Rogalska o powrocie Agnieszki Woźniak-Starak do TVP
W rozmowie z naszą reporterką Karoliną Motylewską Marzena Rogalska skomentowała powrót Agnieszki Woźniak-Starak do Telewizji Polskiej. Nie ukrywała, że choć nie spotkała jeszcze koleżanki po fachu w studio, to jej powrót był wyjątkowym wydarzeniem.
- Uważam, że to w ogóle było spektakularne. Fizycznie się nie widziałyśmy. Ja sobie pozwoliłam na komentarz, że się cieszę. W ogóle pojawili się w Wigilię tacy piękni. Agnieszka wróciła do siebie. Przecież ona się wywodzi z TVP - stwierdziła.
Rogalska zwróciła się także do Woźniak-Starak za pośrednictwem naszego portalu i stwierdziła, podobnie jak sama Agnieszka, że wróciła do symbolicznego domu.
- Aga, nie widzieliśmy się jeszcze na żywo. Cieszymy się, że przyszłaś do "Pytania na śniadanie", że wróciłaś do siebie - mówiła.
ZOBACZ TAKŻE: Agnieszka Woźniak-Starak zdradza, jak dba o formę. Te zasady można wprowadzić od zaraz
Łukasz Nowicki o pracy na planie "Pytania na śniadanie"
W rozmowie z Jastrząb Post Łukasz Nowicki otworzył się na temat specyfiki pracy na planie "Pytania na śniadanie". Zdradził, że prezenterzy mają sześć dyżurów w miesiącu. Przyznał, że Marzena Rogalska, która ma obecnie spore wydatki, czasem pracuje więcej od niego.
- My mamy odpowiednią liczbę dyżurów, czyli sześć. Jeżeli nie wypracujemy jakiegoś w danym miesiącu, następnie musimy zrobić siedem. W związku z tym zawsze będziemy tyle samo razy dla naszych kochanych widzów, czasem z większą przerwą, czasem z mniejszą. Ale matematyka musi się zgadzać. Ja czasami chcę mieć mniej, ale Marzena bardzo tego pilnuje, no bo ma spore wydatki - wyznał.