"Strzałeczka, w mordę jeża!". "Miodowe lata" powrócą? Aktor podgrzewa atmosferę
Ubrany w pomarańczowe wdzianko, podobne do tego, które nosił Roman Kurski, Waldemar Obłoza pojawił się na Instagramie, by zabrać głos w sprawie reaktywacji "Miodowych lat". - Strzałeczka, w mordę jeża! - powitał obserwatorów kultowym tekstem. Miał jednak słodko-gorzkie wieści.
Waldemar Obłoza od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy kultowych "Miodowych lat". Jego postać Romana Kurskiego – "Argentyńczyka" – pokochała swego czasu cała Polska.
Niestety, fani pożegnali się z charyzmatycznym sąsiadem Karola Krawczyka i Tadeusza Norka w 2003 roku, kiedy to sitcom zakończył emisję po dziewięciu sezonach. Choć po tym czasie powstała jeszcze kontynuacja pod innym tytułem – "Całkiem nowe lata miodowe" (2004) – w kontynuacji Roman Kurski nie powrócił.
ZOBACZ TAKŻE: Cezary Żak i Artur Barciś rzucają nowe światło na swoją relację. Nie tego spodziewali się fani
Małgorzata Socha skomentowała zakończenie serialu "Przyjaciółki". Czy była zaskoczona decyzją produkcji?
Waldemar Obłoza o kontynuacji "Miodowych lat"
Waldemar Obłoza niespodziewanie rozbudził nostalgię fanów "Miodowych lat", publikując na Instagramie nagranie, w którym wrócił do swojej kultowej roli Romana Kurskiego.
Strzałeczka, w mordę jeża! – rozpoczął filmik kultowym tekstem.
Aktor postanowił po raz kolejny odnieść się do krążących od miesięcy plotek o możliwej kontynuacji serialu. W krótkim filmie wyjaśnił, że temat faktycznie pojawił się na stole.
Z tego miejsca, odosobnienia, chciałbym wam wyjaśnić, o co chodzi z tą kontynuacją. Dwa lata temu zadzwonił do mnie producent "Miodowych lat" i zapytał, czy ja bym zechciał w kontynuacji udział. No przecież wiadomo, producenciku, z pocałowaniem ręki – opowiadał Obłoza.
Reaktywacja "Miodowych lat" pod znakiem zapytania
To wyznanie wystarczyło, by fani natychmiast zasypali go pytaniami. W komentarzach pojawiły się błagania o jedno: czy "Miodowe lata" naprawdę wrócą? Choć Waldemar Obłoza potwierdził, że rozmowy o reaktywacji serialu faktycznie się odbyły, nie przyniósł jednoznacznie dobrej wiadomości. Projekt bowiem utknął.
Na tę chwilę rozmowy utknęły. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to…? – odpowiedział na pytanie fana.
Wymowne niedopowiedzenie nie wymagało jasnego dokończenia. Fani doskonale wiedzą, że w branży filmowej i telewizyjnej zwykle chodzi o kwestie finansowe, prawa do formatu lub logistykę.