"Barwy szczęścia", odcinek 3307. Poważny KRYZYS u Cezarego i Natalii
W odcinku 3307 "Barw szczęścia" śledztwo w sprawie uwięzionego Łukasza nabiera tempa. Emocji nie zabraknie także w wątku obyczajowym — u Cezarego i Natalii zapadają "ciche dni", które mogą zwiastować poważne kłopoty. Wszystko to widzowie zobaczą w poniedziałek, 2 lutego 2026 roku, o godz. 20:05 w TVP2.
Po dłuższej nieobecności Kasia Górka-Sadowska wraca do Brzezin, gdzie czeka na nią Mariusz Karpiuk. Ich spotkanie nie przebiega jednak w sielankowej atmosferze – oboje mają za sobą trudny czas, a przyszłość ich relacji wciąż stoi pod znakiem zapytania. Powrót Kasi staje się jednym z ważniejszych punktów odcinka.
Marzena Rogalska i Łukasz Nowicki o powrocie Agnieszki Woźniak-Starak do TVP. Co powiedzieli?
Łukasz walczy o życie w "Barwach szczęścia"
Tymczasem Łukasz Sadowski nadal jest przetrzymywany przez Agnieszkę, a jego stan zdrowia wyraźnie się pogarsza. Bohater jest osłabiony i coraz bardziej zagrożony, co potęguje dramatyzm całej sytuacji.
Przełom następuje po publikacji artykułu w gazecie "Szok" — na policję zgłasza się świadek, który twierdzi, że widział półprzytomnego Łukasza w towarzystwie kobiety. To zgłoszenie może diametralnie zmienić bieg śledztwa i przybliżyć służby do rozwiązania sprawy.
"Barwy szczęścia". Natalia i Cezary przestają ze sobą rozmawiać
Równolegle w odcinku 3307 widzowie obserwują wyraźne pęknięcie w relacji Natalii i Cezarego. Po wcześniejszych napięciach i ukrywanych decyzjach Natalia ujawnia informacje, które uderzają bezpośrednio w plany męża, czym ostatecznie doprowadza do otwartego kryzysu.
Stałeś się taki bezwzględny... Nie poznaję cię - mówiła Natalia.
Cezary reaguje natychmiastowo:
Najwyraźniej nigdy mnie nie znałaś - krzyczy.
Między małżonkami zapadają "ciche dni", a emocjonalny dystans staje się aż nadto widoczny.
"Barwy szczęścia". Majak zaczyna łączyć fakty
Majak przypuszcza natomiast, że Rawicz zerwał kontakt z fałszywym zabójcą po policyjnym ostrzeżeniu. To kieruje jego uwagę na Kodura i otwiera pole do niewygodnych pytań.
Wejher podejrzewa, że figuranta ktoś ostrzegł. Ktoś z firmy. (...) Może ktoś, kto znał jego rodzinę? Prowadził sprawę matki? Zna jego żonę?... Marcin, miałeś z tym coś wspólnego? - mówi do Marcina.