"Królowa przetrwania". Pajączkowska we łzach po decyzji Ilony. Uczestniczki jej nie wierzą. "SZOPKA"
Drama wokół Karoliny Pajączkowskiej w "Królowej przetrwania" ciągnie się od tygodni, a każdy kolejny odcinek dokłada nową cegłę do konfliktów. Tym razem dopiekła jej Natalisa, która stwierdziła, że łzy Pajączkowskiej po walkowerze Ilony Felicjańskiej podczas jednej z konkurencji wcale nie były szczere. — To była jakaś szopka — mówiła.
W końcówce najnowszego odcinka "Królowej przetrwania" produkcja zaserwowała uczestniczkom kolejne wyzwanie — walkę na poduszki w parach, której stawką było wejście na ekskluzywne pool party. Z pozoru lekka gra szybko nabrała ciężaru, bo każda przegrana mogła mieć swoje konsekwencje. Największe emocje wywołał jednak pojedynek, który… nigdy się nie odbył.
Karolina Pajączkowska płacze po decyzji Ilony w "Królowej przetrwania"
Ilona Felicjańska miała stanąć naprzeciw Karoliny Pajączkowskiej, ale ku zaskoczeniu wszystkich odmówiła walki i poddała się walkowerem.
Karolina nie kryła zdziwienia:
Byłam w szoku. Zrozumiałam, że ktoś jest w stanie poświęcić swoją obecność w programie, przegrać walkę o pieniądze, bo nie chce przeciwko swojej przyjaciółce stanąć i się bić.
Ilona tłumaczyła swoją decyzję emocjonalnie:
Wyczerpałam swój i tak za duży, przyznany sobie limit walki. A zwłaszcza z osobą, którą tak lubię, pokochałam jak siostrę… Nie będę z nią walczyła.
Nawet Małgorzata Rozenek była zaskoczona:
Jesteś gotowa do tego, żeby opuścić dżunglę?
Karolina, cała zapłakana, próbowała ją przekonać:
Ilona, chodź, wejdziemy, proszę cię, zawalcz, proszę.
Natalisa ocenia zachowanie Karoliny Pajączkowskiej w "Królowej przetrwania"
Nie wszystkie uczestniczki kupiły tę emocjonalną scenę. Najostrzej zareagowała Natalisa, która otwarcie zasugerowała, że cała sytuacja była nieszczera.
To była jakaś szopka. Ja już po prostu w to wszystko nie wierzę. Jak Karolina dowiedziała się, że ma rywalizować z Iloną, to podeszła do Nicol i zrobiła coś takiego: "Ja chyba się poddam, przecież Ilona jest po tym odwyku, ona nie ma pieniędzy" — mówiła, teatralnie naśladując łkanie, a następnie szybką zmianę nastroju Pajączkowskiej.
Po chwili dodała zirytowana:
Tam jest coś nie tak.
ZOBACZ TAKŻE: Biustowa wpadka Macudzińskiej w "Królowej przetrwania"