TYLKO U NAS: Beata Olga Kowalska od lat mierzy się z chorobą. "Wciąż nie wiadomo, co mi jest"
Beata Olga Kowalska wyznała, że poważnie choruje, ale nie zna dokładnej diagnozy. - To jest autoimmunologia - ujawniła reporterce Jastrząb Post i przyznała, że na co dzień stosuje leki pomagające jej wytrzymać ból.
Oto #TOP2025. Przypominamy najlepsze materiały mijającego roku.
Beata Olga Kowalska jest aktywna zawodowo, ale niewiele osób do tej pory wiedziało, że aktorka mierzy się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Gwiazda "Rancza" od lat odczuwa ostre bóle w organizmie, o czym opowiedziała reporterce Jastrząb Post.
ZOBACZ TEŻ: Beata Olga Kowalska wystąpiła w "Tańcu z gwiazdami" mimo bólu. "Miałam problem z podniesieniem ręki"
Beata Olga Kowalska poważnie choruje. "To autoimmunologia"
Beata Olga Kowalska ujawniła nam, że choruje już od sześciu lat, ale nadal nie wie dokładnie, co jej dolega. Powiedziała nam:
Niestety, wciąż nie wiadomo, co mi jest, bo to jest autoimmunologia. To jest bardzo trudne do zdiagnozowania. Miałam takie momenty, że nie bardzo mogłam się nawet ruszać. To było bardzo trudne. Teraz, na szczęście, jest nie najgorzej.
Aktorka ujawniła nam, że lekarze zalecali jej odpoczynek, ale ona sama nie chciała całkowicie rezygnować z pracy. "Musiałam zwolnić, a jednocześnie praca dawała mi takiego kopa do życia. To nie jest tak, że jak wszystko cię boli, to po prostu kładziesz się na kanapie i leżysz, tylko musisz działać, bo inaczej nie żyjesz" – wyjaśniła i wskazała, że na co dzień zażywa "leki biologiczne", by uśmierzyć ból.
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem, specjalizująca się w tematach rozrywki i gwiazd. Znana z licznych wywiadów z największymi osobowościami. Jej znak rozpoznawczy to profesjonalizm, doskonały warsztat i umiejętność zdobywania informacji. Obecnie związana z Jastrząb Post – portalem Grupy Wirtualna Polska. Influencerka, modelka, konferansjerka i samodzielna mama dwójki dzieci. Prywatnie ceni bliskość natury, wolne chwile spędza z dziećmi poza miastem. Miłośniczka gór i zwierząt, urzeczona Andami podczas podróży po Ameryce Południowej. Kieruje się zasadą, że najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, a ludzi traktuje z szacunkiem i miłością, bez oczekiwań.