Mandaryna BRONI swojego udziału w "Tańcu z gwiazdami". Spadła na nią krytyka
Mandaryna wystąpi w nowej edycji "Tańca z gwiazdami", co nie podoba się części internautów, bo 48-latka ma duże doświadczenie taneczne. Sama zainteresowana odniosła się do tego typu uwag w wywiadzie dla Polsatu. – To będzie dla mnie duża lekcja pokory – zapewnia.
Marta "Mandaryna" Wiśniewska w niedzielę została ogłoszona uczestniczką 32. edycji "Tańca z gwiazdami". W sieci niemal od razu pojawiła się fala głosów niezadowolenia ze strony części widzów, którzy wypominają 48-latce wieloletnie doświadczenie taneczne. Mandaryna faktycznie zaczynała karierę jako tancerka i do dziś tańczy, ale hip-hop, któremu daleko do zasad tańca towarzyskiego, na których opiera się "TzG". Ona sama podkreśliła to w najnowszym wywiadzie dla Polsatu.
Czy Mandaryna nadal zarabia na "Ev'ry Night"?
Mandaryna broni swojego udziału w "Tańcu z gwiazdami"
Mandaryna po wizycie w "halo tu polsat" porozmawiała z internetową redakcją śniadaniówki, której opowiedziała o swoim udziale w "Tańcu z gwiazdami". Zapytana, co sobie pomyślała po otrzymaniu propozycji startu w programie, wskazała:
Że to będzie wspaniała przygoda i że wrócę na salę taneczną. Dopiero później przypomniałam sobie, że to nie jest mój luzacki hip-hop, tylko coś, co ma ramę, a każdy palec ma duże znaczenie. To będzie dla mnie duża lekcja pokory.
Mandaryna jasno wskazała, że nigdy nie trenowała tańca towarzyskiego, dlatego jej doświadczenie taneczne wcale nie będzie jej szczególnie pomocne przy okazji "Tańca z gwiazdami". Wyjaśniła:
Taniec towarzyski jest na bardzo odległej planecie do tego, co robię. Jestem osobą, która kocha hip-hop, czyli luźne spodnie, wielkie buty, bluzy z kapturem; w zasadzie to jest totalny luz, wolność, improwizacja. A teraz, jak będę musiała włożyć siebie w ramę, to na pewno będzie to dla mnie dużym wyzwaniem.