Ilona Łepkowska od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich scenarzystek, ale życie prywatne stara się chronić przed nadmiernym zainteresowaniem mediów. Wiadomo jednak, że od blisko dwóch dekad tworzy udany związek z architektem i byłym działaczem opozycji Czesławem Bieleckim. Choć nigdy nie powiedzieli sobie sakramentalnego "tak", sami określają się mianem męża i żony.
Ilona Łepkowska o zmianach w TVP. Czy serial "M jak miłość" zniknie z anteny?
Historia miłości Ilony Łepkowskiej i Czesława Bieleckiego
Ich historia mogłaby posłużyć za scenariusz filmu. Znali się jeszcze jako dzieci, ponieważ ich rodziny mieszkały w tej samej warszawskiej kamienicy. Los połączył ich jednak dopiero wiele lat później. Scenarzystka wspominała, że od początku imponowała jej pasja partnera.
Imponowało mi, że do wszystkiego, co robił, podchodził z pasją: i do zawodu, i do działalności opozycyjnej, a potem publicznej. Gdy spotkaliśmy się po latach, zaiskrzyło między nami, mieliśmy o czym rozmawiać i co wspominać. Wiązałam się z człowiekiem, o którym wiedziałam wszystko – mówiła w wywiadzie cytowanym przez WP Kobieta.
Mimo braku ślubu para stworzyła wspólny dom, wychowuje dużą patchworkową rodzinę i nosi obrączki. Jak tłumaczyła Łepkowska w rozmowie z "Galą", są one dla nich "znakiem zgody i wierności małżeńskiej".
Żeby pokazać wszystkim, że jesteśmy trwale związani. Nie ma znaczenia, że nie było przy tym urzędnika stanu cywilnego.
Z kolei Czesław Bielecki podkreślał na łamach "Gali":
Mamy wiele wspólnych spraw, planów. Jest nam dobrze razem. Akceptują to nasze rodziny, które się znają jak my od ponad 50 lat.
Tak Ilona Łepkowska i Czesław Bielecki godzą dzielące ich różnice
Jednym z najczęściej poruszanych tematów w kontekście ich relacji są odmienne poglądy polityczne. Łepkowska otwarcie przyznaje, że od lat głosuje na ugrupowanie Donalda Tuska, podczas gdy Bielecki związany jest ze środowiskiem prawicy i popiera Prawo i Sprawiedliwość. Różnice nie przeszkadzają im jednak w codziennym życiu.
Gdyby w podzielonej Polsce żyło się tak, jak u mnie w domu, byłoby fantastycznie – mówiła scenarzystka w wywiadzie dla "Polityki".
Przyznała również, że nie zawsze jest różowo, choć para stara się nie kłócić.
Były momenty, gdy dochodziło do spięć. W końcu zrozumiałam, że go nie przekonam. On nie starał się przekonać mnie, bo też wiedział, że to się nie uda. Wieczorami spokojnie jemy kolację i oglądamy razem seriale na Netflixie.
Jak podkreślają oboje, wzajemny szacunek i akceptacja okazały się ważniejsze niż zgodność poglądów.
CZYTAJ TAKŻE: Ilona Łepkowska pominięta podczas jubileuszu "M jak miłość". Scenarzystka gorzko mówi o "wygumkowaniu" jej zasług