"Sanatorium miłości". Nowa uczestniczka już spowodowała CHAOS. Kuracjusze: "Mieliśmy spięcie"
Anna Berlińska dołączyła do "Sanatorium miłości" po zeszłotygodniowym odejściu Barbary z programu. Nauczycielka z Sieradza zrobiła wrażenie na kuracjuszach, ale szybko wdała się w pierwsze nieporozumienie.
W poniedziałkowym odcinku ósmej edycji "Sanatorium miłości" zadebiutowała Anna Berlińska z Sieradza, która jest nauczycielką matematyki. "Jest 15 lat po rozwodzie. Podkreśla, że to wydarzenie otworzyło jej okno na świat. Zaczęła podróżować, poznawać nowych ludzi, nowe kultury, wreszcie poczuła się wolna i niezależna. Miała poważne problemy zdrowotne, było nawet zagrożenie, że nie będzie chodzić. Operacje jednak się udały i teraz jest aktywna fizycznie oraz w pełni sprawna. Szuka partnera i przyjaciela" – czytamy w opisie seniorki na facebookowym profilu programu. Jej wejście do "Sanatorium..." ożywiło resztę bohaterów programu TVP.
Jak o siebie dba Marta Manowska? Oto jej sekret na młody wygląd
Jest nowa uczestniczka "Sanatorium miłości". Nieźle namieszała!
Aleksander Włodarczyk z "Sanatorium miłości" na początku stwierdził, że Anna Berlińska przypomina mu ikonę polskiej estrady. "Myślałem, że to idzie sobowtór Maryli Rodowicz" — powiedział przed kamerami na widok seniorki. Sama uczestniczka programu na wejściu podkreśliła:
Zawrócę w głowie wszystkim panom, będą do mnie wzdychać przez następny rok. Od pań był ten nieprzychylny wzrok, mrożący. (...) Okazało się, że panie są fajne, przychylne, żartują, są bardzo pomocne.
Anna z Sieradza już pierwszego dnia zaznaczyła swoją obecność w "Sanatorium miłości", o czym powiedziała przed kamerami Bożena Siedlińska. Ujawniła:
Mieliśmy spięcie i to konkretne. Zbyszek na moje miejsce obok siebie posadził nową panią Anię. Wkurzyłam się na niego, nie lubię być "ta druga".
Widzowie "Sanatorium miłości" ciepło przyjęli Annę Berlińską po jej debiucie w programie. "Sympatyczna i naturalna", "Takich pozytywnych ludzi jest potrzeba w tym programie", "Dobre wrażenie, ciekawa osoba", "Oj, namiesza tam trochę", "Podoba mi się ona" – czytamy w komentarzach na Facebooku i Instagramie.