Afera wokół nowego serialu TVP. W tle żądania 3 mln zł za możliwy plagiat

TVP1 niedawno zakończyła emisję serialu "Wojna zastępcza", który w minioną środę był dyskutowany na spotkaniu Rady Programowej TVP. Przewodnicząca komisji wskazała, że miał wpłynąć pozew o możliwe popełnienie plagiatu przez twórców produkcji. Pojawiły się też oskarżenia o "antypolskość" "Wojny...".

Kadry z serialu "Wojna zastępcza"Kadry z serialu "Wojna zastępcza"
Źródło zdjęć: © TVP1
Sergiusz Królak

TVP1 wiosną 2026 r. emitowała "Wojnę zastępczą", którą średnio oglądało 772 tys. osób. Główne role w serialu o uczniach szkoły agentów specjalnych zagrali m.in. Mateusz Więcławek, Waleria Gorobets i Piotr Witkowski, a w obsadzie znaleźli się też Paulina Gałązka czy Cezary Żak. Redakcja Wirtualnych Mediów donosi, że oceną "Wojny..." w środę zajęła się Rada Programowa TVP, która wzięła pod uwagę krytykę produkcji.

Monika Richardson: "Kochanka prezesa TVP2 powiedziała, że MAM MARTWE OCZY"

TVP krytykowana za "Wojnę zastępczą". Jest stanowisko stacji

Przewodnicząca Rady Programowej TVP Barbara Bilińska poinformowała redakcję Wirtualnych Mediów, że do nadawcy publicznego wpłynął pozew Mariusza Furmanka, autora powieści "Operacji Bosfor". Twórca ma domagać się 3 mln zł odszkodowania za rzekomy plagiat, jaki mieli popełnić twórcy "Wojny zastępczej". TVP w odpowiedzi stwierdziła, że nie dostała pozwu, więc nie będzie komentować tych informacji.

Portal podaje, że na spotkaniu Rady Programowej TVP obecny był m.in. podpułkownik Marcin Faliński, były oficer Agencji Wywiadu, który krytycznie ocenił "Wojnę zastępczą". Faliński w niedawnym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" uznał serial za "szkodliwy dla bezpieczeństwa państwa" i "jedną wielką dezinformację" o prorosyjskim i antypolskim charakterze. O wątpliwościach wokół serialu miał zawiadomić ABW, CBA, koordynatora służb specjalnych i szefa gabinetu premiera RP.

Rada Programowa TVP ponoć chce się dowiedzieć, jakie pieniądze i dlaczego wydano na "Wojnę zastępczą". Komisja debatowała także nad tym, czy serial wpłynął do telewizji, czy TVP sama go zamówiła.

TVP broni serialu "Wojna zastępcza"

Redakcja Wirtualnych Mediów cytuje stanowisko TVP w sprawie krytyki "Wojny zastępczej". Stacja zapewniła, że serial jest "jednoznacznie antyrosyjski i propolski". Przekazała też:

Serial konsekwentnie przedstawia Rosję jako przeciwnika Polski. Rosyjscy bohaterowie są antagonistami, ich działania zostają udaremnione, a ostateczne zwycięstwo odnoszą polscy agenci.

"Trudno uznać za prorosyjską produkcję, w której: polscy bohaterowie wygrywają konfrontację z rosyjskimi służbami; rosyjskie operacje zostają zdemaskowane; rosyjscy generałowie ponoszą klęskę; Polska umacnia swoje związki z Zachodem i NATO. Szanujemy prawo każdego recenzenta do własnej opinii. Oczekujemy jednak, aby oceny były oparte na faktach i rzetelnej analizie treści serialu. Naszym zdaniem zarzuty o »prorosyjski« lub »dezinformacyjny« charakter »Wojny zastępczej« nie znajdują potwierdzenia w fabule, przesłaniu ani zakończeniu serialu. Przeciwnie – produkcja przedstawia zwycięstwo polskich bohaterów nad rosyjskimi przeciwnikami i ma jednoznacznie propolski charakter" — podkreśliła TVP.

Mateusz Więcławek w serialu "Wojna zastępcza"
Mateusz Więcławek w serialu "Wojna zastępcza" © TVP1
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY