Widzowie Polsat News mogli w niedzielę obejrzeć reportaż "Konie na kilogramy", którego autorzy poruszyli temat nielegalnego handlu zwierzętami. "Monika Gawrońska i Jacek Smaruj (...) docierają do miejsc, do których kamery trafiają niezwykle rzadko. Pokazują nielegalne targi organizowane na prywatnych posesjach, gdzie konie sprzedawane są bez nadzoru i kontroli. Rozmawiają z handlarzami, hodowcami i przedstawicielami branży, którzy otwarcie mówią o procederze sprzedaży koni przeznaczonych na ubój" – czytamy w opisie materiału reporterskiego. O aferze mówiono także w polsatowskim programie "W rytmie dnia", ale nie wszystko poszło tak, jak pewnie planowała redakcja.
Dlaczego pomoc Dody dla schronisk podzieliła Polskę?
Zaskakujący widok w Polsat News. Drugi plan skradł uwagę reporterki
Reporterka programu Polsat News połączyła się ze studiem z Rynku Głównego w Krakowie, skąd poruszyła temat koni chodzących po tamtejszym placu. Powiedziała:
Tylko od 2019 r. na rynku krakowskim aż 1/3 koni przestała pracować. Co się wydarzyło? Dlaczego? Aktywiści z fundacji "Viva!" twierdzą, że tak duża liczba koni trafiła do ubojni.
Kiedy reporterka przemawiała do widzów, to na drugim planie dało się zauważyć dwóch mężczyzn walczących ze sobą z użyciem długich balonów, którymi imitowali swoje przyrodzenia. Na takie kadry zwrócili uwagę internauci, w tym Michał Marszał, popularny twórca memów. "Just Kraków things" – tymi słowami podsumował telewizyjne obrazki.