21 czerwca Polsat oficjalnie potwierdził, że Mandaryna będzie jedną z uczestniczek jesiennej edycji programu "Taniec z gwiazdami". To wywołało lawinę komentarzy. Część fanów show uznała, że jest to niesprawiedliwe, bo gwiazda przez lata była związana z tańcem i choreografią. Jest właścicielką szkoły tańca MDS (Mandaryna Dance Studio), a nawet międzynarodowym sędzią tańca hip-hopowego.
Michał Wiśniewski o ikonicznym występie Mandaryny w Sopocie. "Mandaryna jest ikoną. Każdy, kto to neguje, jest idiotą"
ZOBACZ TEŻ: TYLKO U NAS! Pavlović o odejściu Kasprzyk: "To oczywiście trochę smutne, ALE...". Już czeka na Kuleszę
Iwona Pavlović o udziale Mandaryny w "TzG"
Iwona Pavlović odniosła się do tej kontrowersji w rozmowie z Karoliną Motylewską z Jastrząb Post. Zdecydowała się bronić udziału Mandaryny.
Moim zdaniem ten program nie jest wyłącznie o tańcu. Mandaryna nie ma doświadczenia w tańcu towarzyskim, jednak obycie z tańcem z pewnością może jej pomóc w takich aspektach jak koordynacja ruchowa, prawidłowa postawa czy poczucie rytmu. Trzeba jednak pamiętać, że nawyki wyniesione z innych stylów tanecznych, w tym hip-hopu, mogą być w tańcu towarzyskim zarówno atutem, jak i pewnym utrudnieniem – stwierdziła.
Michał Wiśniewski również broni Mandaryny
Wcześniej to Michał Wiśniewski stanął w obronie Mandaryny. Powiedział, że jego była żona już dawno temu powinna wystąpić w programie.
20 lat za późno, ale zawsze lepiej późno niż wcale. To powinno się wydarzyć 20 lat temu, dlatego że Marta jest bardzo charyzmatycznym człowiekiem. W tym wyzwaniu fajne jest to, że Marta wywodzi się z zupełnie innego tańca. Więc porównywanie hip-hopu do tańca towarzyskiego jest co najmniej nie na miejscu – podsumował.